_________________________________________________
Kolejna bolesna rocznica...
Najważniejsze Święto Chrześcijan.
1993 lata temu gawiedź brutalnie i bezlitośnie skazała na śmierć i zamordowała
Jezusa Chrystusa...
Nie było nikogo, kto przeciwstawiłby się gawiedzi...
Twarz Jezusa Chrystusa, który stworzyła AI na podstawie wizerunku odbitego na Całunie Turyńskim.
Nawet najbliźsi przyjaciele zawiedli...
Jeden z nich zdradził Go, do dziś nie wiadomo czy z nienawiści, czy z nadziei, że tą zdradą doprowadzi do jakiegoś specjalnego cudu.
Apostołowie ze strachu pouciekali i zaparli się Go, dopiero zmartwychwstanie Chrystusa przekonało ich o Jego mocy.
Za późno pokajali się i dopiero gdy Chrystus opuścił Ziemię na zawsze, wreszcie bez strachu i z pełnym poświęceniem głosili Jego nauki i wszyscy z nich zmarli równie męczeńską śmiercią za wiarę, której ich nauczał.
Gdyby nie było zdrady i tchórzostwa ludzi, może Jezus żyłby długie lata, może dożyłby na Ziemi do dzisiaj, wszak był synem Boga. Może wszystko na Ziemi potoczyłoby się inaczej...
A tak, ciągle gdzieś toczy się jakaś wojna, ludzie się nienawidzą i daleko im do tej miłości, o jakiej nauczał Jezus Chrystus.
Ludziom niby żyje się lepiej niż we współczesnych Jezusowi czasach, ale i dziś mimo rozwoju techniki i medycyny, na świecie umierają z głodu tysiące, miliony żyją w prymitywnych osadach, slumsach. Wszak tylko 10% ludzi na całym świecie żyje w normalnych warunkach.
Wciąż zabijają ludzkość nieuleczlne choroby, wciąż człowiek człowiekowi wyrządza krzywdę - myśląc tylko o swoich korzyściach, nie mając wyrzutów sumienia. Wciąż człowiek zabija człowieka i nożem i słowem, bez skrupułów.
Wciąż najbardziej cierpią bezbronni i niewinni - dzieci... Do dziś, nawet w najbogatszych krajach, nie ma darmowego leczenia dzieci chorych na niewyobrażalne nowe choroby, wciąż rządy państw nie finansują ich leczenia, to zwykli ludzie zbierają datki na chore dzieci i są to miliony!
Wciąż mordowane, maltretowane i katowane są zwierzęta, choć Chrystus nakazał szanować naszych młodszych braci.
Do tego obecnie wyrastają całe pokolenia ludzi leniwych, pustych i bezmyślnych i znów ludzie dobrej woli muszą walczyć o dobro, prawo i prawdę.
A przecież Jezus zmarł w niewyobrażalnych męczarniach za zbawienie nas! - kto dziś to pojmuje?...
Jezus nas osierocił, odszedł tam, gdzie jak wiele razy powtarzał "Moje królestwo jest nie z tego świata", my musimy sobie radzić sami... Ludziom uczciwym i prawym ciężko przychodzi walka ze złem, którego nie da się całkowicie wyplenić.
Dla mnie - tegoroczne Święta Wielkanocne przechodzą w takim właśnie nastroju...
"Czemu mi smutno i czemu najsmutniej...." - jak pisał genialny poeta Cyprian Kamil Norwid i jak śpiewał równie genialny muzyk Czesław Niemen.
To smutne święta, jednak z pozytywnym zakończeniem, wszak Jezus zmartwychwstał i wstąpił do Nieba.
Musimy mieć nadzieję, że stamtąd nas obserwuje i nam pomaga. I. że, "ludzi dobrej woli jest więcej i ten świat nie zginie dzięki nim!"...
Dlatego mimo smutku, który jest we mnie w tych dniach, życzę Wam - czytelnikom tego bloga - błogosławionych, rodzinnych i szczęśliwych Świąt Wielkanocnych - niech Wam będzie jak najlepiej w tych 4. dniach, wszak wtedy wszystko dobrze się skończyło. Trzeba mieć nadzieję, że teraz też tak będzie.
Pewnie są tacy, którzy jakieś 10 lat temu byli na koncercie Ryszarda Rynkowskiego . W części pierwszej wystąpiła młoda aktorka i piosenkarka Anna Sroka. Rewelacyjna artystka. Miałam wywiad z nią w Radiu 2000fm.
Z ogromną przyjemnością prezentuję tu, jej doskonałą wersję Aerumnarium Plenus.
_____________________________________________________________________________________________________

